Prawda, czy fikcja?

Parafia kościoła rzymskokatolickiego zwróciła się do mieszkańców pobliskich domów z pytaniem, które zaszokowało jedną z moich sąsiadek.  Z oburzeniem oznajmiła, że obraża ono jej uczucia religijne.

10547

Jako osoba wychowana w duchu religii rzymskokatolickiej powinnam zrozumieć jej oburzenie, ale…

Imię Jezus wymawiane jest z namaszczeniem, przez wyznawców tej postaci. Czy słusznie?

Imię Jezus, które jest przetłumaczeniem żydowskiego imienia Jehoszua,  było dość powszechne wśród Żydów. W Starym Testamencie wiele osób nosi to imię, a wydarzenia tamże opisane miały miejsce na długo przed narodzinami „naszego” Jezusa.  Również po jego śmierci nadawano chłopcom to imię, a to sugeruje, że nie było otoczone czcią. Dotyczy to także naszych czasów. W krajach hiszpańskojęzycznych jest imieniem dość popularnym. Nawet w Polsce, w bazie Pesel raz pojawiło się to imię zapisane jako Jezus, a kilkukrotnie jako Jesus.

Pewną trudność sprawia ustalenie drzewa genealogicznego ludzkich przodków Jezusa oraz życiorysu, na podstawie treści zawartych w Biblii. Trudno dopatrzeć się zgodności w informacjach przedstawionych przez Ewangelistów. Poza tym, większość pisemnych zapisów została zniszczona, a niektóre ukryte w podziemiach Watykanu, jeśli ufać plotce. Inne są w posiadaniu jednego z klasztorów buddyjskich, na terenie Indii. Pozostaje wierzyć w zapiski żydowskiego historyka,  Józefa Flawiusza, urodzonego kilka lat po śmierci Jezsua. W „Dawnych dziejach Izraela” dwukrotnie wspomina o Jezusie,  żyjącym za czasów Heroda Antypasa, wzmiankując iż jest on Chrystusem. Autentyczność tego stwierdzenia wzbudza podejrzenie. Flawiusz nie był chrześcijaninem.

Kwestionowanie  istnienia Jezusa, jako postaci historycznej ma swój początek w epoce Oświecenia, i obija się echem do dzisiaj.

_Matylda_

15 thoughts on “Prawda, czy fikcja?

  1. Czytałam świetną książkę napisaną przez pastora, który poświęcił ponad 30 lat swojego życia na badania historyczności Jezusa. Książka wzbudziła oczywiście kontrowersje, i albo obraziła czyjąś wiarę (jak w przypadku przez Ciebie wymienionej sąsiadki), albo jeszcze bardziej tę wiarę pogłębiła. Pastor w sposób historyczny udowadnia, że Jezus istniał naprawdę i był rewolucjonistą, ale to, czy był synem Bożym, nadal podlega kwestii wiary samej w sobie. Nie chcę zdradzać treści książki, bo uważam, że każdy powinien ją przeczytać (jest świetna, do bólu szczera i szokująca), ale dla zachęty powiem, że pastor wyjaśnił nawet okoliczności śmierci Jezusa. Tak- był ukrzyżowany i zabity razem z innymi rabusiami. Czy zmartwychwstaw?
    To trzeba przeeczytać.
    „Who is Jesus?” John Dominic Crossan

    1. Polski tytuł „Historyczny Jezus” – czytałam bardzo dawno temu. Lektura w żaden sposób nie wpłynęła na moje postrzeganie tematu.

      Bez wątpienia najwięcej powiedziałyby o postaci Jezusa teksty, które zostały zniszczone, w czym być może maczali palce przeciwnicy reinkarnacji.
      Co do ukrzyżowania to również jest kwestia dyskusyjna, bo w latach 30-tych XX wieku pojawiła się teza, że nie był to krzyż w naszym rozumieniu, lecz pal. Znamienne jest, że do połowy IV wieku krzyż nie był symbolem wyznawców Jezusa, lecz ryba.

      1. Ja ją przeczytałam w momencie swojej „drogi” w poszukiwaniu wiary. Serio, miałam taki i to całkiem niedawno. Książka wywarła na mnie wrażenie, bo powiała świeżością. I wyleczyła z poszukiwania póki co :P

        1. Uświadomiłaś mi, że ma ogromne znaczenie na jakim etapie zainteresowań/poszukiwań dotrzemy do danej wiedzy.

          Niedawno trafiłam na książkę Andrzeja Horodeńskiego „Śledztwo w sprawie Pana Boga „. Otworzywszy na chybił trafił natknęłam się na zdanie zaczynające się słowami: „Wychodzi na to, że nasz wszechświat widzialny jest iluzją…” i już wiedziałam, że muszę ją przeczytać.

  2. Jak słyszę o obrazie uczuć religijnych, to się zastanawiam, co z tymi uczuciami jest nie tak i jak to jest właściwie, że uczucia innych można obrażać bezkarnie, naszych nie wolno!

  3. Ludzie za bardzo są nadwrażliwi na tym punkcie – tak myślę. Przecież nie trzeba się oburzać – wystarczy uszanować czyjąś odmienność, różnicę światopoglądową. W końcu mamy do tego prawo. Jeśli chodzi np. o praktykujących wierzących to uważam, że o wiele więcej dobra uczynią poprzez modlitwę (nie koniecznie publiczną), niż organizując różnego rodzaju pikiety i wiece, której retoryką nierzadko nie jest mowa miłości, lecz nienawiści. A co do tematu, który poruszyłaś powiem tyle, że chodzę z tym tematem już długi czas i chyba niebawem coś napiszę, w ramach rozwinięcia Twoich myśli – jeśli nie masz nic przeciw oczywiście! :)

    1. Czekam więc z niecierpliwością na Twój punkt widzenia.

      Chyba zawsze, jako ludzie, byliśmy bardzo czuli na punkcie naszych prawd, deprecjonując cudze.
      Co do publicznych modlitw nie mam nic przeciwko, pod warunkiem, że nie są mieszane z polityką.

  4. W sumie często nie lubię rozmawiać na temat religii bo ludzie z którymi poruszam ten temat, zawsze mają jakieś ale i często mnie wnerwiają np kuzynki co mówią że nie wierzą w boga i go obrażają, a święta zawsze dostają prezenty.

    1. Bardzo dobrze to rozumiem. Niestety, nie z każdym da się rozmawiać na każdy temat, zwłaszcza na temat religii i polityki, bez wzbudzania emocji, które odbierają rozum.

  5. Mam tyle lat, że Jezus dla mnie jest prawdą miłości Boga do człowieka. Wiara polega na tym, że wierzę, iż postać Jego była istotna dla ludzi. Chodzi o to, abyśmy starali się zrozumieć drugiego człowieka, tak jak on to zrobił…
    Sądzę, że to jest wielkie, bo rzadko który człowiek, potrafi tak zrozumieć drugiego człowieka, że już nie wspomnę o miłości ( bez podtekstu)
    A zmartwychwstanie Jezusa, to jakby otucha dla śmierci. Wszyscy się jej boimy, bo jest niezrozumiała. Kto chciałby umierać, zostawiając wszystko na ziemi. Wiara czyni pocieszenie i chyba o to chodzi.
    https://goodmorning73.blogspot.com/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>